niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 4

 - Cieszycie się na jutrzejszy koncert?
 - Żarty sobie z nas robicie? Nie możemy się go doczekać! - krzyknęłyśmy w tym samym czasie. Na twarzach chłopców pojawił się uśmiech.
 - Będziecie na widowni czy...
 - Oczywiście, że za kulisami!
 - Gratuluję. Prawie bym zapomniał, przyszli z nami jeszcze Louis oraz Liam.
 - Ja jestem Vanessa, a to Rosalie oraz Joy.
 - Hej dziewczyny, miło mi Was poznać. - Daddy uśmiechnął się i podał na rękę. Lou zrobił to samo.
 - Nam również.
 - Jeśli chcecie to wyjmujcie aparaty i róbcie zdjęcia bo...
 - Bo inaczej dopadną nas paparazzi. Tak, wiemy.
   Szybko zrobiłyśmy sobie zdjęcia i wróciliśmy do rozmowy. Nagle zadzwonił telefon Harry'ego.
 - Dziewczyny, wybaczcie ale Paul do nas dzwonił i musimy się z nim szybko spotkać... Może niedługo powtórzymy spotkanie?
 - Okey.
 - Co Wy na to, aby pójść jutro na imprezę po koncercie?
 - Jasne. Do zobaczenia, chłopcy.
 - Pa, dziewczyny.
   Gdy chłopcy wyszli, nogi mi się trzęsły jak galareta, a dziewczynom szczęki opadły. Dosłownie. Nadal nie mogłyśmy uwierzyć w to, że rozmawiałyśmy z członkami zespołu One Direction. Wow. Nagle przed moimi oczami zaczęło coś machać.
 - Ziemia do Vanessy, słyszysz mnie? Vanessa? - to była oczywiście Joy.
 - Tak, po prostu się zamyśliłam... Nadal nie dociera do mnie, że gadałyśmy z One Direction...
 - Tak, do mnie to też nie dociera... Do Joy chyba tym bardziej. - poparła mnie Rosalie.
 - Też tak myślę.
 - Nieprawda! - krzyknęła Joy.
 - No to może już stąd wyjdziemy? Bo dzięki twoim krzykom jesteśmy w centrum uwagi. - Joy zrobiła się czerwona jak burak.
 - No dobra, to gdzie teraz?
 - Może do mnie, obejrzymy jakiś film? - zaproponowałam.
 - Dobrze, ale ja wybieram!
 - Jeśli Rosalie ma wybierać film, to ja...
 - Albo przestaniecie się kłócić albo to ja wybieram film!
 - Tak będzie najlepiej. - Joy potwierdzająco kiwnęła głową.
 - No to może "This Is Us"?
 - A możemy iść na to do kina? - obydwie dziewczyny patrzyły na mnie błagalnym spojrzeniem.
 - Jasne, w kinie będzie fajniej. To chodźcie do mnie, zobaczymy o której jest seans.
   Po 15 minutach byłyśmy już w moim domu. Zabrałam ze swojego pokoju laptopa i usiadłam z dziewczynami w salonie. W końcu ustaliłyśmy, że pójdziemy do kina na 20:00. Rosalie i Joy zaczęły marudzić, że popsuł im się makijaż, dlatego dałam im moją kosmetyczkę. Malowały się na tyle długo, że w tym czasie zdążyłam wziąć szybki prysznic. Po powrocie zobaczyłam, że gadają o czymś. Nie zauważyły mnie, dlatego postanowiłam to wykorzystać. Podeszłam do nich od tyłu i krzyknęłam:
 - Boo!
 - Jesteś nienormalna?! Zawału byśmy dostały przez ciebie, idiotko! - takie piękne słowa usłyszałam w podzięce.
 - Też Was kocham. - dałam każdej z nich po buziaku w policzek. - Idziemy?
 - No dobra. Ale jeśli jeszcze raz nas wystraszysz...
 - Spokojnie, już tak nie zrobię. - dziewczyny odetchnęły z ulgą. - No to chodźmy!
   Wyszłyśmy z domu i po 20 minutach byłyśmy już w kinie. Ponieważ była premiera filmu, roiło się od fanek oraz Directionerek. Nie dziwiło nas to. Weszłyśmy na salę i zajęłyśmy w pierwszym rzędzie. Po kilku minutach zaczął się film. Raz śmiałyśmy się na głos, raz płakałyśmy jak bobry. Lecz w pewnym momencie wszystkim zgromadzonym osobom szczęki opadły, ponieważ...

3 komentarze:

  1. a ja wiem co się stanie vaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na następny rozdział. świetny blog ;) Zapraszam na swój. Dopiero dodałam Rozdział1 ;) Pytałaś kiedy będzie ;) http://treohaon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. wszyscy chłopacy przyjdą do kina? :D
    ciekawie by było :p
    strasznie fajny rozdział! ♥
    czekam na kolejnyyyy (;

    + chciałabym cię zaprosić na szósty rozdział na blogu
    http://i-wish-you-loved-me-too.blogspot.com/
    Mam nadzieję, że wpadnieeeeesz ♥

    OdpowiedzUsuń